|
REKOMENDACJE /
Odzyskiwanie czasu
Jak postrzegasz czas? Czy wciąż odwołujesz się do tragicznej lub sielankowej przeszłości? Myślisz o kolejnych zadaniach do wykonania? Koncentrujesz się na teraźniejszych przyjemnościach? Co tym samym tracisz, co zyskujesz? Philip Zimbardo (obecnie już klasyk amerykańskiej psychologii społecznej) i John Boyd pokazują w jaki sposób odpowiedzi na te pytania określają nasze postrzeganie świata, w czym nam pomagają, a co utrudniają.
REKLAMA GOOGLE
Choć jest to akademickie ujęcie, a nie poradnik psychologiczny, można tu znaleźć testy, pozwalające określić do jakiego typu się należy i podpowiedzi, jak zmodyfikować swoje podejście do czasu, by jego nieuchronne upływanie przynosiło nam nowe, cenne doświadczenia, a nie było źródłem frustracji.
Mnie jednak najbardziej zainteresowało to, co w książce wspomniane właściwie na marginesie: zależność między kulturą w jakiej żyjemy a postrzeganiem czasu. Stabilne społeczeństwo sprzyja wytwarzaniu wśród jego obywateli perspektywy „przyszłościowej”, podczas gdy sytuacje ekstremalne powodują koncentrowanie się jedynie na obecnych zmaganiach, unieważniając przeszłość (i wytworzoną w niej indywidualną tożsamość) oraz przyszłość (i nadzieję na odmianę losu).
Mimo naukowego obiektywizmu, łatwo dostrzec w tej książce wyraźną sympatię dla czasu amerykańskiego, który ma być wykorzystany tak, by przynosił sukcesy, z obowiązkowym ukłonem w stronę odrobiny hedonizmu, niezbędnej aby czerpać z życia radość, oraz w stronę czasu nazwanego przez autorów holistycznym, czyli owego „czegoś więcej” niż obowiązki i przyziemne przyjemności. W pierwszym momencie wywołało to u mnie wręcz ukłucie zazdrości: jak dobrze choćby móc pomyśleć taki świat, gdzie wszystko, nawet czas, da się oswoić, racjonalnie opisać i spożytkować. Ale nawet, gdy czas staje się tematem rozważań, nie zatrzymuje się, by wdawać się z nami w dyskusje. Za pierwszym momentem przyszedł więc drugi, w którym przypomniał mi się Zwariowany Kapelusznik z Alicji w krainie czarów. Twierdził on, że przyjaźnił się z czasem, dopóki się nie pokłócili. Od tej chwili Kapelusznik wraz z przyjaciółmi siedzi przy wiecznym podwieczorku.
Uff jak dobrze, pomyślałam, że czas jest taki kapryśny. Dokładnie wymierzony i oswojony, pokazany nam jako zadanie do wykonania: planuj – realizuj, ciesz się, w wolnych chwilach medytuj – traci przecież całą swoją tajemniczość. Bo, jako notorycznemu leniuchowi, trudno byłoby mi się cieszyć czasem mojego życia, dobrze spożytkowanym, bez tych nierównych i nieskatalogowanych chwil, o które warto się potknąć: chwil zmarnowanych i wykradzionych.
Agnieszka Skolasińska
John Boyd , Philip Zimbardo, Paradoks czasu. Psychologia postrzegania czasu
Wydawnictwo Naukowe PWN 2009
|
|
|
|