|
REKOMENDACJE /
Kwiaty z korzeniami
Miłorząb japoński – dla młodych panien, na uspokojenie. Czerwone owoce kaliny – dla mężatek, na znak dojrzałości. Maki – dla osób, które straciły kogoś bliskiego. Poznaj symbolikę tradycyjnych motywów ludowych i tradycyjne techniki ich wykonania. Nie musisz się jednak nią kierować tworząc własne dzieło. Stowarzyszenie Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Lud-Art przy Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli zaprasza również osoby, które haft i koronkę kochają wyłącznie dla ich misternej urody.
REKLAMA GOOGLE
Haftowana wizytówka
W tradycji ludowej haft nie był wyłącznie ozdobą. Służył także jako wizytówka osoby, która nosiła wyhaftowane stroje. W kolorach i motywach zakodowane były informacje o miejscu, statusie społecznym, a nawet zamożności i zajęciu danej osoby. Ozdobienie części ubrania misternym haftem zajmowało sporo czasu, ale często służyły one potem właścicielowi do końca życia.
Motywy haftowane na ubraniach, tkaninach codziennych, odświętnych i te wykonane z okazji przełomowych wydarzeń życiowych, jak ślub czy narodziny, można również odczytywać na poziomie symbolicznym – jako opowieść o tym, jak życie indywidualnej osoby splata się z funkcjonowaniem wszechświata.
Wiedza o ich znaczeniu przekazywana była ustnie, w miarę przeżywania kolejnych etapów życia – od narodzin do śmierci. Przyjmując to, co nieuchronne, człowiek mógł się otworzyć na głębsze wtajemniczenie. Osoby stare były więc dla społeczności szczególnie cenne, ponieważ to one posiadły najpełniejsze zrozumienie sensu istnienia całej grupy. Dziś praktyczna znajomość symboliki, głębokie zrozumienie jej sensu i wiedza o cyklach życiowych – najczęściej niezapisana – odeszły w niepamięć. Odczuwamy to jako niepowetowaną stratę. Dlaczego?
Tajemnica rękodzieła
Religioznawca Mircea Eliade pisze w Sacrum i profanum: „Środkiem wiodącym do poszerzenia perspektywy religijnej jest znajomość folkloru ludów europejskich: w ich wyobrażeniach i obyczajach religijnych można jeszcze rozpoznać wiele archaicznych ‘sytuacji religijnych’. [...] Społeczności te wplotły w swe chrześcijaństwo dużą część przedchrześcijańskiego dziedzictwa religijnego”. Część tego dziedzictwa to właśnie symbolika tradycyjnych motywów hafciarskich, kolorów, materiałów – a także samej czynności haftowania.
Praca i pasja etnografów pozwoliły odkryć na nowo mowę haftu. Umiemy ze sposobu zdobienia garderoby odczytywać miejsce i etap życia osoby, dla której ją wykonano. Znamy i potrafimy odtworzyć kolory, motywy i techniki hafciarskie poszczególnych regionów. To dobra podstawa, by zacząć odkrywać dla siebie głębsze znaczenie tradycyjnych motywów. Własnoręczne wykonanie haftu pozwala osobiście przeżyć, a tym samym ożywić symbol i wręcz dosłownie nawiązać przerwany przekaz pokoleń. To jeden z powodów, dla których rękodzieło działa z taką siłą. Szczególnie, jeśli wykonane jest ręką mistrzyni.
Ożywić tradycję
Teraz dobra wiadomość: przy krakowskim Muzeum Etnograficznym działa Stowarzyszenie Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Lud-Art, które powstało z inicjatywy dr Urszuli Janickiej-Krzywdy, kustoszki, etnografki i pasjonatki rękodzieła. Zasoby i wiedza zgromadzone w Muzeum służą właśnie utrzymaniu żywej tradycji haftu regionalnego – w nowych, miejskich warunkach. Stowarzyszenie istnieje już 15 lat i liczy około 70 członkiń – w wieku od lat 9 do ponad 70. Są to wyłącznie kobiety, pomimo, że aż do XIX wieku hafciarstwo, poza lekkim haftem, tzw. białym, było domeną mężczyzn. Górale do dziś sami haftują parzenice na swoich portkach. Panowie są oczywiście bardzo mile widziani w Stowarzyszeniu.
Na warsztatach tematycznych i cotygodniowych spotkaniach uczestniczki poznają zapomniane techniki hafciarskie i koronczarskie, a także tradycyjne wzory regionalne i uczą się ich języka. W poszukiwaniu wiedzy i inspiracji Stowarzyszenie organizuje też wycieczki do tradycyjnych centrów hafciarskich i koronczarskich oraz na wystawy najlepszych twórczyń Polski i Europy.
Cierpliwość? Niekoniecznie
Każda z członkiń znajduje w Stowarzyszeniu coś, co dla niej ma szczególną wartość. To może być radość z wykonania ładnej rzeczy, okazja do wyjścia z domu, towarzystwo do rozmowy, inspiracja, możliwość pokazania swoich umiejętności światu. Wielu starszym osobom Stowarzyszenie pomogło odkryć nowe możliwości w życiu i poczuć wartość tego, co jeszcze mogą zrobić. Tym bardziej, że promuje się tu etos rękodzieła, nakazując wysoko je cenić, również w sensie materialnym.
A każdy moment życia jest dobry, żeby znaleźć nową pasję. Do haftu i koronczarstwa – wbrew obiegowej opinii – nie jest potrzebna cierpliwość. To, czego haft wymaga, to pokora i pasja.
– Ja już nie mogę sobie pozwolić na zajmowanie się w życiu bzdurami – mówi Halina Dulemba, energiczna pani sekretarz Stowarzyszenia – Dlatego haftuję.– A haftem można wyrazić wszystko – twierdzi stanowczo. Wyrazić, czy wyczarować?
Ukryte między nićmi
Jak kto woli. Haft to bardzo indywidualny środek wyrazu. Niektóre przeżycia czy przeczucia życiowe są subtelne jak koronka igłowa i trudno je wyrazić słowami. Dlaczego ich nie wyhaftować? Część pań ze Stowarzyszenia Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego interesuje się tradycyjną symboliką roślin i innych ludowych motywów. Inne korzystają ze starych technik i kolorowych nici, by wyrazić bardzo współczesny zachwyt urodą kwiatów. Niektóre dążą do mistrzowskiego opanowania techniki i odtworzenia regionalnych wzorów, a inne interpretują tradycję na własny sposób. W każdym przypadku praca członkiń Stowarzyszenia czerpie dodatkową wartość z bardzo mocnych korzeni.
Osoby zainteresowane udziałem w warsztatach lub pracą Stowarzyszenia Miłośników Tradycyjnego Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Lud-Art przy Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli zapraszamy na stronę www.ludart.yoyo.pl
e-mail: ludart.krakow@op.pl
Aneta Rząca
|
|
|
|